Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2017

Czerwony narkotyk

Kreska za kreską, czerwony narkotyk, im jest go więcej tym bardziej myślę o tym. I głębiej i głębiej, tnę się aż do kości. Ja już nie czuję, tonę w samotności.

Tarcza

To już moja sprawa, drogi kolego. Wyjdę z tarczą, lub na tarczy. Nic Ci do tego. Mam dość uśmiechu oraz łez. To moja ostatnia walka, takie życie już  jest...

Wolność

Tygrys ma czarna, a ja czerwone. Przecieły mą skórę, ślady czerwone. Krew z nich spływa, jak strumień, rzeka. Znowu mam te paski, czas mi ucieka. Jestem wolna... A na nadgarstkach w poprzek kajdanki, Świeca się jak noże, moje kochanki. To mnie uwłacza, Znów się zataczam. Gdzie jest moja wolność?

Psychopatka, miło poznać.

W zasadzie to powinnam to napisać dawno temu.. Ups. Kim jestem? Jestem sobą, człowiekiem, dziewczyną. Jak się nazywam? Dobre pytanie. To zależy od osoby, każdy inaczej mnie nazwie. Więc zostawiam i Wam to. Nie będę tu pisać życiorysu, bo kogo to obchodzi? Piszę bo lubię choć jestem nikim i wiem, że to dno istne. Ale nikt nie każe Wam czytać :'). Jesli pytania czy coś pisać w komentarzach lub na email. A jesli macie hejty lub krytykę to wsadzcie w swoje dupy!^*^ ~ Autorka

Śmierć

Kiedyś myślałam, że nie ma życia po śmierci. Dziś wiem, że istnieje. Demony przeszłości, nocne mary. Widzę je i się śmieje. Szaleństwo nie ma miary.  Umarła choć serce bije, nieszczęśliwa choć uśmiech na jej twarzy widnieje.  To cień człowieka, trup, poczwara.  Bez serca śmiertelna życia ofiara.  Błąka się bez celu, po świata stronach.  Szuka zemsty, krwi spragniona Piękna jak anioł, dusza demona.  Uśmiech Afrodyty, a wzrok gorgony.  Każdy ją spotka zanim skona.